WARSZTATY MATEMATYCZNE - ZAKOPANE

Klub Turystyki Aktywnej "Rondo" w dniach 2-10 lutego 2003r. już po raz drugi zorganizował w Zakopanem warsztaty matematyczne dla gimnazjalistów. Poniżej możesz zobaczyć zdjęcia z tego wyjazdu, a jeśli będziesz zainteresowany to przeczytaj pamiętnik napisany przez Kamilę Walczakiewicz. Program warsztatów popsuła trochę ... pogoda, a konkretnie - nadmiar śniegu i zagrożenie lawinowe 5 stopnia, które uniemożliwiło nam wycieczki w góry.


Pani Kasia i Pani Gosia pieszczą swoje świstaki, które gwizdały przy każdej okazji... Chłopacy tak się zmęczyli jazdą taksówką, że postanowili sobie odpocząć... w zaspie śniegu.
W tym roku także biesiadowaliśmy w "Karczmie Regionalnej". Wszyscy (no może prawie) ustawili się do pamiątkowego zdjęcia, przy bramie do Pustelni św. Brata Alberta.
Pani Kasia i Maja "grzeją" się przy kominku, w Karczmie Regionalnej. W wolnych chwilach śpiewaliśmy, rozwiązywaliśmy zadania i pisaliśmy pamiętniki.
Pewnwgo dnia wybraliśmy się na narty. Niektórzy dopiero uczyli się jazdy, ale wszystkim szło znakomicie. W wyciągu na Kasprowy Wierch wyjątkowo panowały pustki, w wagoniku byliśmy tylko my.
A oto dowód, ile śniegu było na ulicach (ku wyjaśnieniu - Michał stoi obok samochodu) Wieczorami siadaliśmy razem i śpiewaliśmy piosenki (przy akompaniamencie gitary).
Ostatniego dnia najlepszą rozrywką (oprócz zakupów na Krupówkach) była gra w karty... Oprócz grania, śpiewania i włóczenia się po górach, rozwiązywaliśmy także zadania ;)
Dzielnie pniemy się pod górę, aby zdobyć kolejny szczyt :) Maja w zaspie - nic dodać, nic ująć!
Pani Marta po raz kolejny miała dość swojego telefonu, tym razem w Dolinie Chochołowskiej. Pamiątkowe zdjęcie w sali kominkowej w Domu Turysty PTTK w Zakopanem
A oto narciarze w akcji... pozują do zdjęcia (jeszcze bez gipsu ;) ) Filipowi trzeba było zafundowć kurację węglem, bo rozchorował się na żołądek.
Stoimy przed stacją koleji linowej na Kasprowy. (wyjątkowo nie było kolejek do kasy) To co widać... :)
(na znaku jest napisane: "STOP! Alarm lawinowy")
Mai bardzo przypadły do gustu bernardyny. Tylko czemu nie dawali do nich rumu ;) ??? Dziewczyny szalały na wystawie figur woskowych, Tutaj naśladują Papieża.
A to zdjęcia z warsztatów w 2002 roku