Giełda szkół w Niemczech.

Uczniowie zaprezentowali się zagranicznym kolegom żywiołowo i nowocześnie.

Na Polsko-Niemiecką Giełdę Szkół, która odbyła sie w pażdzierniku w Ludwigsfelde pod Paczdamem, jako reprezentanci województwa pojechali uczniowie (naszego!) Gimnazjum nr 4.

- Okazało się, że nie trzeba posługiwać się tym samym językiem, żeby stworzyć coś wspólnego- mówi Izabela Walaszek, polonistka z gimnazjum. - Lęki, radości, wszystkie inne emocje są wspólne dla ludzi niezależnie od narodowości.

Giełdę zorganizowali: Ministerstwo Oświaty, Młodzieży i Sportu Landu Brandenburg, Krajowy Instytut Pedagogiczny Landu Brandenburg. Programy wypełniły wykłady, zajęcia warsztatowe i dyskusje przede wszystkim o tym, jak nawiażywać kontakty między szkołami, rozwijać interkulturową naukę. Ale także o wymianie uczniów i nauczycieli i sposobach finansowania współpracy. Najwięcej emocji towarzyszyło jednak roboczym spotkaniom szkół, a nade wszystko prezentacjom. Każda szkoła miała dla siebie 15 minut, a do dyspozycji telewizor, video, komputer, projektor do slajdów, ekran, tablice do zawieszania zdjęć i prac plastycznych. Efekt zależał od pomysłowości.

-Byliśmy na tle innych dość oryginalni- ocenia Izabela Walaszek. - Zgrabnie połączyliśmy część metoryczną z rozrywkową. Najpierw uczennice, Agata Bugorska i Dorota Stanisławska, pokazały się w tańcu współczesnym według własnego układu choreograficznego. Całości dopełniła rzeczowa komputerowa prezentacja Gimnazjum nr 4 w programie Power Point.
Celem giełdy w Niemczech było nawiązanie partnerskich kontaktów między szkołami. Nie wszystkim się udało, ale ,,czwórce'' tak. Do wspólpracy zaprosiła nas szkoła z Poczdamu, Gesamtschule imienia Voltera, która ma kontakty w całej Europie.

Na podstawie "Głosu Szczecinskiego" przygotowała Kasia Grochowska